• Wpisów:123
  • Średnio co: 16 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 22:46
  • Licznik odwiedzin:3 833 / 1988 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ten wpis będzie przeznaczony moim wspomnieniom od momentu narodzenia do dzisiaj.
Moje dzieciństwo było beztroskie... Do pewnego czasu. Gdy miałam 9 lat urodził się mój brat i po pół roku z dnia na dzień musiałam dorosnąć, stać się odpowiedzialna i dojrzała. Nie spodziewałam się tego, nie byłam świadoma, że to się tak potoczy. Mama poszła do pracy, a ojciec nie zajmował się moim bratem (jego synem) i mając 9 lat musiałam się nauczyć zajmowania się dzieckiem... Głupota...sama nim byłam. Siedziałam z nim po sześć godzin dziennie. Zmieniałam pieluchy, karmiłam bawiłam się z nim.
Jak był już troszkę starszy i umiał już chodził wychodziłam z nim na dwór zazwyczaj na plac zabaw. Puszczałam go do piaskownicy, zostawiałam i zajmowałam się sobą (nie osądzajcie za błędy z dzieciństwa, dzisiaj nie zrobiłabym już tak). Pewnego dnia podeszłam do ojca i zapytałam czy mogę zrobić sobie chwilę przerwy bo chciałam wyjść na dwór, w odpowiedzi usłyszałam, że jestem tutaj tylko od pilnowania dziecka i od tego nie ma przerwy. Nic nie powiedziałam nie płakałam, zastanawiałam się nad tym do dzisiaj czasami wierzę w te słowa, nie mogłam znieść i zrozumieć tego, że moje koleżanki też mają rodzeństwo, a mogą wychodzić i nie muszą się nim zajmować.
W piątej klasie podstawówki zaczęłam się strasznie buntować rodzice w ogóle przestali się mną interesować, ledwo zdałam, problemy z policją.
Moje koleżanki zaczęły zagłębiać się w dalsze zakątki miasta, a ja dalej nie mogłam wychodzić niż za plac zabaw i tak zaczęłam tracić koleżanki bo kto będzie siedział ze mną całymi dniami na ławce i pomagał mi pilnować brata? Zaczęły się lata gimnazjum poznałam chłopaka, zauroczyłam się w nim i pewnego dnia mój tata dowiedział się, że trzymaliśmy się za rękę. Dostałam taki wpierdol, że wstydziłam się przebierać na w-f'ie, przykro mi to pisać, ale to nie był pierwszy raz kiedy tak dostałam. Poznałam też swoją przyjaciółkę, której wiele zawdzięczam, choć nasza przyjaźń zaczęła się od "nie lubimy się". Nie jestem zbyt otwartą osoba i nie mówię nigdy o sobie, a ona wręcz przeciwnie, zaczęła mi mówić o swojej sytuacji w domu ( podobnej do mojej) i przed nią się otworzyłam i zaczęłyśmy swoje problemy przeżywać razem. Pomogło mi to strasznie.
Ojciec alkoholik? Tak zaczął pić alkohol w nadmiernej ilości, a co gdy jest pijany? Kłóci się z moją mamą. A co ona robi? Mówi, że to moja wina, często nie mogłam tego wytrzymać i uciekałam z domu. Pewnego dnia zrobili sobie (moi rodzice) imprezę z sąsiadami w ogródku. Ja wtedy zajmowałam się moim bratem i córeczką sąsiadów. Siedziałam z nimi w swoim pokoju i miałam zamknięte drzwi, żeby pies jej nie ugryzł. Zachciało jej się pić więc wyszłam do kuchni po picie i usłyszałam dobijanie się do drzwi, wystraszyłam się podeszłam do nich delikatnie, spojrzałam przez lipko, a tam ciemno, zaczęło się kopanie i nawalanie w drzwi zaczęłam panikować bo nie miałam gdzie uciekać z dwójką dzieci i nie wiedziałam co się dzieje. Drzwi zostały "otwarte", a tam mój ojciec całkowicie pijany chciał mnie bić. Ja szybko wzięłam córeczkę sąsiadów na ręce i brata za rękę i zaczęłam uciekać na boso nie miałam wyjścia. Mała wystraszona płakała ja również.
Mój brat jest strasznie okropny dla mnie i pewnego dnia, gdy odprowadzałam go do szkoły nie wytrzymałam i go uderzyłam. O tym dowiedziała się jego wychowawczyni i powiedziała to moim rodzicom. Było okropnie dostałam tak w domu za to ... miałam porozcinane plecy, krwiaki i siniaki na plecach i rękach. Noszenie stanika sprawiało mi straszny ból. Pokazałam to mojej przyjaciółce może to chore ale z uśmiechem na twarzy, nie wiedziała, że ojciec mnie bije bo nigdy jej nie mówiłam. "Gdy przeżyjesz tyle złego co ja to nauczysz się z tego śmiać". Jest coraz gorzej coraz więcej pije. A we mnie zbiera się coraz to większy żal.

Nie żale się ... Napisałam to tu bo nie chciałam nikomu o tym mówić,a tu i tak nikt tego nie przeczyta, a może będzie mi lepiej

Bardzo źle traktowałam mojego brata, jak śmiecia, ale gdybym mogła cofnąć czas byłoby zupełnie inaczej. Żałuję tego, ale ja sama byłam dzieckiem.

Mam nadziej, że nie będę miała już dni zwątpienia i nigdy nie zrobię niczego złego.
  • awatar Gość: Podziwiam Cię za to, że jeszcze wytrzymujesz, mam mniejsze problemy od Ciebie, a już chodzę pocięta. Jestem zdania, że powinnaś, to zgłosić, porozmawiać z kimś, kto będzie Ci w stanie pomóc i nie chodzi tu o przyjaciół, a raczej o pedagoga lub psychiatrę. Na dłuższą metę nie da się tak żyć. Przykro mi bardzo, pamiętaj żeby nie dusić problemów w sobie, rozmowa bardzo dużo daje. Pozdrawiam, trzymaj się ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kolejny dzień, miliony myśli, samotność i chłód.


Nie kochaj mojej postaci z Twojej wyobraźni. Kochaj mnie taką jaką jestem a będę stawać się lepsza.


Możesz mnie przepraszać, wysłucham Twojego każdego słowa, bo masz prawo do tłumaczeń, ale nie zapominaj, że skoro Ty mogłeś mnie zranić, to ja też mogę Ci nie wybaczyć.


Myślimy: od jutra będziemy żyli naprawdę.
A przecież to już jest życie i niejeden z nas jest już martwy na dobre.


Najpotężniejszą bronią człowieka jest odwaga . Jest niewidzialna , nie wymaga amunicji i nikt nie zakłada z góry , że jesteś w nią uzbrojony .


Nie wiem, czy w ogóle jest możliwe, aby uchwycić moment, w którym rozpoczyna się miłość. Nie jakieś tam zakochanie, ale miłość. Zakochanie jest mimo wszystko tylko rozjątrzeniem siebie, trudną do opanowania, natarczywie natrętną obsesją zajmującą cały czas i całą przestrzeń. Zagnieżdża się wprawdzie w mózgu, ale tak naprawdę wypełnia głównie ciało. Miłość, jeśli w ogóle, pojawia się później. Absorbuje inaczej. Nie jest tylko namiętnością obecnej chwili. Patrzy w przyszłość.


Parę lat temu wstecz chcieliśmy wczuć się w dorosłość. Dziś oddalibyśmy wszystko, by móc znów żyć beztrosko
  • awatar Gość: "Nie kochaj mojej postaci z Twojej wyobraźni. Kochaj mnie taką jaką jestem a będę stawać się lepsza. " dokładnie tak! ;-) świetny wpis;-) zapraszam do mnie;-) pozdro;*
  • awatar 69 naszym życiem ^^: Świetny wpis ! <3 / Kinga
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dawne marzenia były dobre. Nie spełniły się, ale dobrze, że były.


Nie musisz walczyć o serce dziewczyny. Wystarczy że o nie poprosisz.


'Ale krok za krokiem niesie cię pozytywna myśl że nie jest źle
że to wszystko ma jakiś sens'


Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy.

Nagle wokół pojawiają się ludzie , oferują pomoc w postaci rozmowy , papierosa , wspólnego spaceru za to właśnie kocham przyjazń <3


Rób jak chcesz, a ja będę udawac, że mnie to nie obchodzi.
  • awatar Gość: fantastyczny wpis;-)
  • awatar needhelp: Fajny blog :) super zdjęcia z życia wzięte ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Romantyczność i zmysłowość kobiecej duszy
lepszym afrodyzjakiem niźli zgrabne nogi.

Kochajmy za charakter, a nie za wygląd
 

 
Pędzimy zbyt szybko, nie zauważając jak wokół rozpada się ten nasz starannie poukładany świat.
  • awatar Gość: oj tak,niestety;,< zapraszam do mnie;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wiesz kiedy docenisz co straciłeś.? Kiedy budząc się rano z problemem, po prostu nie będziesz mógł wykręcić mojego numeru, bo będziesz wiedział, że już nie odbiorę.... - A jeśli któregoś dnia zapragniesz wrócić.Przyjdziesz. Zobaczysz mnie. Będę piękna, skromnie ubrana - tak jak lubię. Uśmiechniesz się na mój widok. Spojrzysz tak, jak już dawno nie patrzyłeś, tak, jak za pierwszym razem... A wtedy podbiegnie do mnie chłopczyk, złapie mnie za rękę. - Synku, przywitaj się z panem... Imię dam mu po Tobie. W wózeczku będzie córeczka, o której wiesz, że marzę. Spojrzysz zaskoczony. Uśmiechnę się, ale oczy będę miała smutne, bo ten smutek, żal nie minie. Mimo wszystko podniosę głowę i ... odwrócę się do męża, który doceni to, co miałeś, a odrzuciłeś. - Kobieta potrafi wybaczyć wszystko, oprócz tego, że się jej nie kocha.
  • awatar Gość: świetny wpis!<3
  • awatar Kasia Minevida !: piękne *_* zachęcam do czytania oraz obserwowania mojego bloga :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Najbardziej irytuje mnie to, że pomagam innym, a sobie nie potrafię pomóc.
 

 
-Wyjdź za mnie
-nie mogę.. Muszę być w domu o czwartej ;]
 

 
nie mogę pojąć ludzi którzy potrafią z dnia na dzień zapomnieć o kimś kto dawał im radość każdego dnia.
 

 
jednych się kocha mimo wszystko, a inni robiąc dla nas wszystko nie mogą sobie zasłużyć na miłość

 

 
Tylko przyjaciel może cię uczynić szczęśliwą osobą <3
 

 
Pozytywnie.. nie wyłączaj mi tego
W tym, że jest dobrze chyba nie ma nic złego .
 

 
Niektórzy ludzie uważają,że mogą wejść i wyjść z naszego życia,od tak. Pewnego dnia będę zaskoczeni zamkniętymi drzwiami.
 

 
Czekanie, to najbardziej żałosne uczucie
 

 
Nie trudno znaleźć ludzi,którzy chcieliby nas zmieniać. Sztuką jest spotkać tę jedną osobę,dla której będziemy chcieli zrobić to sami.
 

 
Miłość to szanowanie ludzkich uczuć, a nie wystawianie ich na próbę.<333!!!!!!!!!!.
 

 
Może moglibyśmy być dla siebie wsparciem i mogłoby być dobrze i mogłoby być fajnie,ale znów jesteśmy gdzieś indziej, na starcie, i chyba znów przez to rozmijamy się całkiem.

 

 
Im bardziej nam na czymś zależy, tym bardziej jest większa szansa,
na to aby wszystko się spierdoliło.
 

 
Boimy się kochać. Boimy się momentu, gdy zacznie nam zależeć, gdy jedno słowo, jeden moment, jeden gest będzie mógł nas zniszczyć
  • awatar Gość: bardzo sympatyczny blog;) miło tutaj bardzo;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Siemka jak tam wakacje no ja właśnie wczoraj wróciłam :>Było super życzę udanych wakacji i Pozdrawiam <33 !!
 

 
‚Poruszam Cię do łez, przeprawiam Cię o dreszcze, potęguje Twe emocje, Ty wariujesz, pragniesz jeszcze. ♥ ‚
 

 
Cierpiałam w ciszy żyjąc chwilą, a każda chwila była dla mnie wiecznością, którą zalewał bezbrzeżny ocean moich łez.
 

 
Łatwo wybaczam – to mój problem. Ale nigdy nie zapominam o tym, co wybaczyłam – to Twój problem.
 

 
Jeśli zamknę oczy i tysiąc razy zapytam się ‚dlaczego’
zrozumiem ?
 

 
Mamy do was pytanie,czy podoba wam się nasz blog potrzebujemy odpowiedzi??
 

 
Litry łez, ludzki gniew, kłótnie i ciemne koszmary.